Jak nie popaść w zadłużenie?

0
546

Spirala zadłużenia czy pętla zadłużenia to terminy w ostatnim czasie rozpoznawalne nawet dla laika spraw finansowych. Gdy borykamy się z codziennością, z trudnościami zapewnienia podstawowych potrzeb dla nas i naszej rodziny, a banki oferują łatwe i szybkie kredyty, debety, karty kredytowe, trudno byłoby znaleźć takiego, który nie skusiłby się chociaż na jedno z tych rozwiązań. Jednak jak pożyczać pieniądze, by nie wpaść w spiralę zadłużenia?

Jak nie popaść w zadłużenie?

Przekroczenie cienkiej granicy pomiędzy kontrolą swojego zadłużenia a zaciągnięciem kolejnego kredytu jest bardzo łatwe. A jej przekroczenie oznacza problemy ze spłatą długą, windykację, komorników, skutki czasem trudne do przewidzenia. Wszelkiego rodzaju kredyty są przecież dla ludzi, jak zatem postępować, by zachować tę delikatną równowagę?

Ile tak naprawdę potrzebujemy pieniędzy?

Jak pożyczać pieniądze, by nie wpaść w spiralę zadłużenia? Pożyczyć dokładnie tyle ile potrzebujemy. Jeżeli nagle musimy kupić piec gazowy, bo właśnie stary się zepsuł albo wysłać wszystkie dzieci na obóz żeglarski pożyczmy pieniądze z banku, jeżeli nie mamy innego wyjścia, ale dokładnie tyle ile kosztuje piec czy obóz żeglarski. Od razu zaplanujmy, że z montażem pieca jakoś sobie poradzimy, a buty dzieci jeszcze wytrzymają. Łatwe pieniądze kuszą i bardzo często, już siedząc na krześle przed urzędnikiem w banku, podwajamy kwotę, po którą przyszliśmy. A wyższa kwota pożyczki to wyższy koszt kredytu. Bank nas kusi, taka jego rola, ale czy naprawdę nie potrafimy się mu oprzeć?

Ile dokładnie miesięcznie spłacamy długów?

Zgodnie z polityką banków, raty kredytowe nie powinny przekraczać 50% naszego miesięcznego wpływu. A to oznacza, że musimy być sami przed sobą uczciwi. Jeżeli już posiadamy jakiś kredyt to jaka będzie suma całego miesięcznego zadłużenia? To czas, aby usiąść z ołówkiem w ręku, albo jeszcze wygodniej z Exelem na pulpicie i uczciwie przeliczyć cały nasz miesięczny budżet. Jakie mamy wpływy? Ile kosztuje nas mieszkanie i media? Ile wydajemy na wyżywienie? Ile na nieprzewidziane wydatki. I dopiero wtedy okaże się czy stać nas na jeszcze jeden kredyt. Czy kolejna rata nie sprawi, że wpadniemy w poważne kłopoty finansowe.

Czy na pewno potrzebuję kolejnego kredytu czy tylko chcę?

To kolejne pytanie, które wymaga uczciwości względem samego siebie. Czy naprawdę potrzebuję nowego telewizora, czy muszę w tym roku wyjechać na narty, jeżeli spłacam jeszcze raty za poprzedni wyjazd? Czyli czy naprawdę potrzebuję kolejnego kredytu. A może warto jeszcze trochę poczekać i zobaczyć jak rozwinie się sytuacja. Bank nie zniknie z kredytem, zawsze jest na niego czas.

Ekspert Kredytowy z firmy Habza Finanse – dobrze także trzymać się prostej zasady: nie zaciągam kolejnego kredytu do czasu, kiedy w całości nie spłacę tego aktualnego. W ten sposób nie doprowadzimy do sytuacji, w której suma miesięcznych rat będzie przekraczała nasze możliwości finansowe. Jeśli nie trzymaliśmy się tej zasady, i na swoim koncie mamy kilka kredytów i łączną sumę rat, na którą nas nie stać, nie chowajmy głowy w piasek. Ratunkiem dla nas będzie konsolidacja zobowiązań, która pozwoli nam na zmniejszenie wysokości miesięcznej raty.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here